Coś optymistycznego?

Czy wreszcie nastąpi przełom niedźwiedziowania w wyszukiwarce? Google obiecywało, że zamierza opracowywać i wdrażać nowe sygnały rankingowe, które będą wchodziły w skład Page Experience Signals. Kwartał temu pisałam o tym, jak PES zjadł mi wyświetlenia. W raporcie Google Search Console za kwiecień wreszcie nastąpiło przełamanie i lekki wzrost liczby wyświetleń.

Czy ma to związek z aktualizacjami algorytmu Google? Całkiem możliwe. W lutym poinformowano o o rozpoczęciu wdrażania aktualizacji dotyczących wyników na komputerach stacjonarnych w kontekście dopasowania do Page Experience. Prace wdrożeniowe miały zakończyć się pod koniec marca, zatem wyniki z kwietnia mogą być tego właśnie efektem. Rzekomo nadal korporacja stawia na jakość treści (piszę "rzekomo", bo i poprzednio takie było ich stanowisko, a wiele haseł kierowało do marnych fanpejdży na Facebooku), dodatkowo na proces pozycjonowania pozycjonowania mają silnie wpływać słowa kluczowe związane tematycznie z główną frazą (również synonimy i wyrażenia pokrewne). Algorytmy mają teraz uwzględniać kontekst fraz.

Jak widać w powyższym zestawieniu rzeczywiście dobrze wyświetlają się strony treścią i kontekstem w pełni dopasowane do użytych przez internautów zapytań. Część zapytań jest typowo sezonowa - znów dobrze wyszukują się moje stare publikacje o kwiatach wiosennych i wstężykach. Część jest po prostu mocna ze względu na swoją niszowość - tak jak sansewieria czy czarci krąg. Widać również, że warto celować we frazy długiego ogona, bo użytkownicy coraz cześciej używają zapytań cztero- i pięciowyrazowych.

W krypto odtrąbiono rynek niedźwiedzia, ale warto pamiętać o tym, że jest to dobry czas na budowanie HP swojego konta - można zarówno tanio kupić trochę HIVE, jak i po prostu wypracować go sobie poprzez kurowanie i publikacje.

Jeśli interesujecie się trochę SEO, albo po prostu jesteście ciekawi swoich zasięgów, to gorąco polecam publikowanie na dblog.pl. Dzięki takiemu rozwiązaniu (swoistej "indywidualizacji" bloga przy pełnym wykorzystaniu możliwości blockchainu HIVE) mam dostęp do googlowskich usług Analytics i Search Console i to tam widzę, co w algorytmach piszczy.